Widząc trendy nastawione bardziej na proste, ekologiczne rozwiązania, na dawanie „drugiego życia”, naprawianie rzeczy zamiast ich wyrzucania, na bardziej przemyślane zakupy – przychodzi mi od razu na myśl czas, kiedy mieszkałam w Tokio i podejście wabi-sabi. Wiele można by mówić o Japonii i jej estetyce, jednak oprócz wszędobylskich kolorowych neonów, mang, J-Pop’u i ulicy Harajuku, istnieje ta inna, trochę bardziej „stonowana” strona Japonii – wabi-sabi. Być może natknęliście się na ten koncept w kontekście sztuki, design-u i projektów wnętrz. Jednak czym jest wabi sabi?

Pochodzenie wabi sabi

Dokładne przetłumaczenie pojęcia wabi sabi jest trudnym zadaniem, ponieważ stoi za nim złożona historia. Składają się na nie różnego rodzaju niuanse i „uczucia” poprzez co nie istnieje bardzo dokładne i jedyne tłumaczenie.

W uproszczeniu wabi sabi w filozofii reprezentuje japońskie podejście do piękna i sztuki. „Wabi” oznacza emocje, które odnoszą się do prostoty i radości z cichego życia oraz bogactwo wewnętrzne jakie możemy osiągnąć w docenianiu zewnętrznego naturalnego piękna. „Sabi” odnosi się do stopniowego przemijania, które jest nieuniknione ze względu na płynący czas. Razem wabi sabi to dostrzeżenie i podziwianie piękna w niedoskonałościach i często niedokończonych rzeczach. Wabi to akceptacja nie idealnego, rustykalnego wyglądu. Jest to życie w harmonii. Wabi sabi stoi w opozycji do rosnącego  ekstrawaganckiego życia w przesycie.

Wabi Sabi: filozofia i styl życia

Koncept wabi sabi rośnie na popularności.  W szczególności możemy zauważyć go w dziedzinach design’u – nie równe, „szorstkie” tekstury, materiały minimalnie procesowane i naturalne kolory zamiast przetworzonych, świecących powierzchni oraz „nieidealne” meble z zarysowaniami. Przykładem mogą być sklepy takie jak Muji, które wpisują się perfekcyjnie w koncepcję wabi sabi, czy też wiele kolekcji w sklepach skandynawskich, możemy doszukać się w nich estetyki japońskiej filozofii.

Jeśli chodzi o wabi sabi i przełożenie konceptu na styl życia, wygląda to tak, że wszystko co przynosimy do swojego domu, do naszej prywatnej przestrzeni, powinno reflektować to co kochamy. Przy dekorowaniu domu nie decydujemy się na rzeczy tylko ze względu na to, że „pasują” do wnętrza. Wystrój powinien mieć przeznaczenie i przynosić nam radość (tutaj, metoda Marie Kondo wpisuje się idealnie, więc możemy zauważyć skąd czerpała swoją inspiracje). Tym sposobem wabi-sabi promuje dowolność w aranżacji, nie powinniśmy się bać mieszać. Co więcej wabi sabi nie zachęca do dodawania elementów w domu, tylko dlatego, że trzeba zapełnić wnętrze. Wiąże się to historycznie poniekąd z tradycyjnym wystrojem domów japońskich. Dawniej były to wypolerowane drewniane podłogi, później znane nam tatami – gdzie często trudno jest utrzymać pomieszczenie w czystości, pozostawiając je praktycznym i do tego umieścić dużą ilość przedmiotów. W skrócie – pozbywamy się tego co jest zbędne.

Kintsugi, czyli sztuka naprawiania

Widzenie piękna w niedoskonałościach, wabi sabi promuje „wytrzymałość”, podejście do długiego użytkowania danej rzeczy. „Kintsugi” – technika, która jest powiązana z wabi sabi, opiera się na naprawianiu zepsutych rzeczy za pomocą złotego kleju/wypełniacza. Tym sposobem rzecz z widoczną „naprawą” staje się jeszcze piękniejsza i mocniejsza niż przedtem.

Wybierając rzecz przed zakupem powinniśmy wybrać rzeczy, które posłużą nam jak najdłużej, a w momencie, kiedy rzecz w naturalny sposób dobiegnie końca swojego żywota, warto pomyśleć jak możemy ją użyć w alternatywny sposób, dzięki czemu stanie się użyteczna ponownie.

Wabi sabi w pielęgnacji

Japońskie podejście można z łatwością przełożyć na spojrzenie w kwestii urody i jej pielęgnacji. Przykładem mogą być stające się coraz to bardziej popularne zdjęcia na social mediach kobiet pokazujących się bez makijażu, ukazujących soje tzw. „niedoskonałości” jak przebarwienia na skórze czy rozstępy. Wabi sabi w pielęgnacji oznacza pokochanie tych swoich nowo powstałych przebarwień, akceptację pierwszych zmarszczek mimicznych i poczucia się piękną nawet jeśli nasze brwi są „asymetryczne”. Odkrywamy piękno poprzez manifestowanie „tych” przemijających lat na naszych twarzach i ciałach. Są one oznaką tego co przeszliśmy w naszej podróży przez życie.

Wabi sabi nie jest przeciwne dbaniu o siebie, nakładaniu makijażu itd. Jak najbardziej zachęca do tego, aby szanować swoje ciało od wewnątrz i od zewnątrz w jak najlepszy i jak najnaturalniejszy sposób. Może się to przełożyć na używanie bardziej przemyślanych produkty do pielęgnacji naszej skóry i włosów. Zastanowienia się czy ta rzecz faktycznie jest nam potrzebna, czy jest potrzebna mojej skórze, czy nam posłuży dłużej. Podejście, że pielęgnacja to nie tylko nakładanie kosmetyków, ale też to jak dbamy o swoje ciało od środka, co jemy czy ćwiczymy, czy się denerwujemy. Czy wykonujemy masaże twarzy, całego ciała, czy dokonujemy lepszych wyborów zakupowych, ale też i tych życiowych – to wszystko ma ogromny wpływ na to jak się czujemy i wyglądamy.

Wabi sabi to sposób życia, patrzenia na otaczające nas rzeczy i rzeczywistość. Jest to przypomnienie, iż mimo tego, że dbamy o siebie jak najlepiej, czasami rzeczywistość nie wygląda jak z poprzez filtry jakbyśmy chcieli. Powinniśmy się wtedy zrelaksować i znaleźć w nich piękno. Dlatego, następnym razem, kiedy zauważysz siwiejący włos, nową zmarszczkę, przypomnij sobie o wabi sabi. Szybko przekonasz się, że nie ma w tym nic złego, a wręcz przeciwnie jest to piękne.

 

NOWOŚĆ!

MISECZKA KOKOSOWA Z ŁYŻECZKĄ

W PREZENCIE NA WSZYSTKIE PRODUKTY -15% Z KODEM: COCONUT15

Dziękujemy !